Poradnik – jak mądrze kupować ubrania?

Jak to jest, że mimo iż nasze szafy ledwo się domykają, my wciąż nie mamy co na siebie włożyć? Czy działają tu czary, magia czy inne fatum? A może po prostu brak odpowiedniej strategii? Najwyższy więc czas położyć temu kres i zapełnić półki rozsądną ilością ciuchów, które sprawią, że będziemy czuć się i wyglądać świetnie, a nasza szafa wreszcie będzie się dała domknąć. Gotowe? No, to zaczynamy.

1. Kupujmy mniej

Prawda jest taka, że większość z nas posiada znacznie więcej ubrań, niż rzeczywiście potrzebuje. A więcej ubrań to więcej prania, prasowania, przechowywania i, oczywiście, więcej kasy, wydanej na kolejne kreacje, które zakładamy średnio dwa razy w roku, albo i rzadziej. Zanim więc wciśniemy magiczny „pin i zielony” i kupimy kolejną przypadkową rzecz, zastanówmy się, czy:

a) przypadkiem nie mamy już czegoś podobnego (a jeśli mamy, to dlaczego nie nosimy?)

b) mamy do czego to założyć?

c)czy ta rzecz jest fajniejsza, niż ciuchy, w których przyszłyśmy?

2. Olejmy modowe zasady – przynajmniej od czasu do czasu

Każda z nas zna kilka „żelaznych zasad” i kurczowo się ich trzyma: szerokie poprzeczne pasy nie są dla puszystych dziewczyn, niskie nie powinny nosić spódnic do ziemi, mając pełne biodra należy unikać spodni typu skinny, i tak dalej. Nie bójmy się jednak od czasu do czasu zaryzykować i przymierzyć czegoś, czego zawsze unikamy – a nuż okaże się, że wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu, wyglądamy w tym świetnie?

3. Nie ufajmy zmiennym trendom

Aktualnie panujące trendy dobrze jest znać, ale nie warto ślepo za nimi podążać, bowiem zmieniają się właśnie po to, byśmy ciągle kupowały coś nowego. Oczywiście, można sobie pozwolić na coś, co akurat jest na topie i bardzo nam się podoba i nie ma w takich zakupach nic złego – ale kupowanie pięciu kraciastych koszul „bo są modne” to najprostszy sposób na do zapchanie sobie szafy i... opróżnienia konta. A w następnym sezonie modne będą koszule w paski i co wtedy?

Warto więc stawiać na coś, co naprawdę nam się podoba i dobrze leży, a trendy niech stanowią jedynie dodatek, sygnalizujący światu, że wiemy, co w trawie piszczy, ale niekoniecznie jest to dla nas sprawą wagi państwowej.

4. Kupując ubrania, myślmy tylko o sobie

Jeśli podczas kupowania zastanawiamy się, czy nowa sukienka spodoba się mamie, a ta wredna małpa z pracy zzielenieje z zazdrości, kiedy nas zobaczy, to... jesteśmy na prostej drodze ku klęsce. Kupujmy dla siebie – nie po to, by wywołać zadowolenie lub  wściekłość innych.

5. Bawmy się modą

Styl ma to do siebie, że jest kwestią indywidualną, a sztywne reguły są dla ludzi bez wyobraźni. Nie bójmy się więc nietypowych zestawień i ciekawych rozwiązań – to nasz wygląd i nasz styl; jeśli będzie przemyślany i wierny naszym gustom, z pewnością będziemy czuć się i wyglądać wspaniale – i to nawet wówczas, gdy połączymy bluzkę w groszki ze spodniami w szkocką kratę.