Poradnik dla mężczyzn – jak ubrać się dobrze i tanio?

Jeszcze kilka lat temu pokutowało smutne stwierdzenie, że mężczyzna może wyglądać byle jak, a jedynie kobiety powinny dbać o wygląd. Był to prawdopodobnie spadek po epoce PRL-u, gdzie facet w kufajce, kraciastej koszuli i z obowiązkowym wąsem, stanowił standardowy i powszechnie akceptowany typ męskiej urody. Dzisiaj na szczęście to się zmieniło i facet, który dba o siebie (choć nie doktoryzuje się w tym temacie), nie jest już zjawiskiem egzotycznym. Czy jednak można ubrać się dobrze i  tanio? Okazuje się, że tak - choć wymaga to przyjęcia pewnej strategii.

1. Wyprzedaże

Kupowanie na wyprzedażach ma w sobie coś z polowania – czekając na okazję, warto przyjrzeć się,  co nam się  podoba, przyczaić się i kupić to pod koniec sezonu. Co ciekawe, sezon w sklepie zwykle zaczyna się kilka tygodni przed sezonem w przyrodzie, więc już w lipcu możemy kupić rzeczy z wyprzedaży powakacyjnej. I bardzo dobrze. Warto też pamiętać, że wyprzedaże pogłębiają się, czyli na początku jest to minus 10 proc., a pod koniec wyprzedaży nawet minus 80 proc. Jeśli więc mamy szczęście posiadać nietypowy rozmiar, warto poczekać nieco dłużej i kupić jeszcze taniej.

2. Możliwości Internetu

Internet daje nam dostęp do wielu ofert promocyjnych, więc śledząc regularnie portale takie, jak promoszop, możemy znacznie łatwiej upolować interesujący nas przedmiot. Jedyna zasada jest taka, że inni ludzie też mają Internet, więc aby to narzędzie działało, trzeba regularnie tam zaglądać – dzięki temu będziemy na bieżąco i upolujemy okazję tuż po tym, kiedy się ona pojawi.

3. Allego i eBay

Giganci sprzedaży, jak wymienione powyżej portale, oferują dostęp do bardzo szerokiej bazy sklepów internetowych. Oczywiście, nie możemy tu od razu przymierzyć zakupionej rzeczy (choć zawsze możemy zrobić to w  sklepie stacjonarnym, a kupić przez neta), ale za to mamy dwa bonusy: niższe ceny i możliwość wycofania się z transakcji do 14 dni.

4. Secondhandy

Lumpeksy, kopciuszki i inne tego typu przybytki zwykle okupowane są przez kobiety, ponieważ to właśnie one mają zakodowaną w genach potrzebą zbieractwa, łowienie okazji i wyłuskiwania perełek. Dlaczego jednak facet miałby omijać takie przybytki? Oczywiście, nie każdy tego typu sklep wart jest odwiedzenia, ale bywa, że wśród odzieży z drugiej reki znajdziemy prawdziwe perełki, a co więcej – nikt w okolicy nie będzie miał nic podobnego, bo z definicji trafiają tam pojedyncze sztuki.

5. Kupno i przeróbka tanich rzeczy

Sklepy wielkopowierzchniowe oferują niekiedy niesamowite wręcz ceny – np. jeansy za 20 złotych. Oczywiście, tego typu ubrania nie zawsze są odpowiedniego kroju, często tez bywają niedopasowane do figury. Jeśli jednak cena jest naprawdę atrakcyjna, a my mamy zaprzyjaźnioną i sprawdzoną krawcową, która za niewielkie pieniądze potrafi uszyć z przeciętnych jeansów marki Lidl potrafi uszyć nam zgrabne, dobrze leżące spodnie, to warto rozważyć taki zakup.